RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
wielkopolskie » NFZ - Zmiany w przepisach, zamęt w domach opieki

NFZ - Zmiany w przepisach, zamęt w domach opieki

2010-03-04, Aktualizacja: 2010-03-04 11:35

Głos Wielkopolski Danuta Pawlicka, Współpraca: OBAR, KSOB, DK, DB

Zmiana zasad w opiece pielęgniarek, które zajmowały się podopiecznymi w domach opieki społecznej, doprowadziła do absurdalnej sytuacji. W wielu placówkach nagle zabrakło sióstr. Fundusz zdrowia obwinia za ten stan dyrekcje DPS-ów i same pielęgniarki.

Izabela Mikuła i Magdalena Rzochowska już nie pracują w Domach Pomocy Społecznej Chojno i Nowa Wieś (© FOT. Daria Kubiak)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Bez pielęgniarek rozpoczęły ten tydzień zakłady opieki społecznej w Chojnie i w Nowej Wsi koło Szamotuł, w Pleszewie, Kaliszu, Koninie oraz w Ślesinie, Zagórowie i Strzałkowie, w ostrowskim zakładzie „Promyk” i w Baszkowie, w powiecie krotoszyńskim. Wszędzie problem jest podobny. Alarm podniosły pielęgniarki, z którymi, mimo ich dotychczasowej pracy, fundusz zdrowia nie podpisał kontraktu.

Tak jest w powiecie szamotulskim, gdzie z siedmioma siostrami opiekującymi się prawie 150 niepełnosprawnymi ludźmi w DPS w Nowej Wsi i w Chojnie, NFZ nie podpisał umowy: – Nie wiemy, o co chodzi funduszowi zdrowia – mówi Izabela Mikuła, pielęgniarka z Chojna, która zaraz dodaje, że jej i koleżankom najbardziej zależy na pacjentach pozostawionych bez opieki.

W podobnym tonie docierają głosy z Zakładu Opieki Długoterminowej i Domowej GENA w Kaliszu. – Pacjenci, którzy zdążyli się zżyć z siostrami, z dnia na dzień zostali pozbawieni pomocy – tłumaczy Magdalena Wojciechowska, właścicielka kaliskiej placówki.
∨ Czytaj dalej


Każdy zakład po takim odcięciu pomocy radzi sobie na swój własny sposób. Paweł Kowzan, starosta szamotulski, wziął na swoje barki koszty zatrudnienia pielęgniarek, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom DPS-ów. – Na czas tej kryzysowej sytuacji utworzymy dodatkowe etaty, które opłaci powiat – zapewnia.
W innych placówkach na terenie Wielkopolski pielęgniarki jeszcze nie składają broni. Odwołują się od decyzji Wielkopolskiego Oddziału NFZ, który odrzucił ich oferty i nie podpisał umowy. Starają się także nie zrywać więzi z podopiecznymi, więc do wielu ośrodków nadal przychodzą. Teraz już w ramach wolontariatu, licząc na pozytywne efekty ich odwołań. – Jednak takie tymczasowe rozwiązania wprowadzają tylko chaos tam, gdzie powinien dominować spokój – narzeka jedna z pielęgniarek.

– Nasz oddział zakończył postępowanie konkursowe na realizację zadań pielęgniarki działającej w ramach opieki długoterminowej domowej, a pieniądze – w wysokości 14,5 mln złotych, zostały rozdzielone. Jak w każdym konkursie rozpatrywane były tylko te oferty, które spełniały określone prawem wymogi – informuje Marta Banaszak-Osiewicz z Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

Wszystkie więc „przegrane” siostry, które dzisiaj nie kontynuują swojej pracy, chociaż o nią zabiegały, nie spełniały formalnych kryteriów. Tak wynika z tego wyjaśnienia. Na konkurs wpłynęło 80 ofert, ale już na wstępie 20 zostało odrzuconych. Zastrzeżenia były różne, na przykład kontrola wykazała, że wymieniony w ofercie sprzęt i personel były tylko na papierze.

Po takim odsiewie do negocjacji, jak informuje wielkopolski NFZ, dopuszczono 61 pielęgniarskich zespołów. Ostatecznie wybrano 45 i z nimi zostały zawarte umowy. Od 1 marca, jak twierdzi fundusz zdrowia, tego typu świadczenia pielęgniarskie na całym obszarze Wielkopolski są „w pełni zabezpieczone”.
Jak w tej sytuacji mają sobie radzić te domy pomocy społecznej, gdzie dzisiaj nie ma pielęgniarek? Dla NFZ sprawa jest prosta i nie wymaga dodatkowych rozwiązań. – Podopieczni DPS-ów korzystają z usług medycznych na takich samych zasadach jak każdy ubezpieczony w NFZ – wyjaśnia Marta Banaszak-Osiewicz.

Nad osobami nie w pełni samodzielnymi opiekę powinny teraz przejąć pielęgniarki z opieki długoterminowej. Pozostałymi, na podstawie złożonych deklaracji, siostry pracujące w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Im zatem przybędzie pacjentów, ale ta sytuacja może się zmienić. Jeszcze w tym miesiącu NFZ ogłosi dodatkowy konkurs na opiekę długoterminową. Pielęgniarki, które obecnie straciły pracę, będą mogły zebrać listę podopiecznych i ponownie złożyć ofertę oraz przystąpić do konkursu.

Samorząd pielęgniarski źle ocenia zmiany wprowadzone od tego miesiąca. – Te zmiany są niekorzystne dla przewlekle chorych pacjentów, którzy przebywają zarówno w domu, jak i w domach pomocy społecznej, ponieważ ograniczają działalność pielęgniarek – uważa Tomasz Baran, przewodniczący Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Pile.

Według pilskiego samorządowca, tylko w powiecie pilskim całodobowej opieki pielęgniarskiej jest obecnie pozbawionych nawet kilkadziesiąt osób przebywających w DPS-ach.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (2)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

zbulwersowany (gość) 2010-03-10 09:20

Witam! jestem pracownikiem dps i widzę z bliska jak sprawa wygląda. Rzeczywiście sytuacja jest trudna ale tak naprawdę wiele się nie zmieniło. Teraz pielęgniarki przychodzą na kilka godz dziennie aby rozdać leki i nie robią nic więcej (są opłacane przez Starostę). Kiedy były na kontrakcie z nfz też niewiele robiły: zamykały się tylko w dyżurkach żeby im nikt nie przeszkadzał i przez całe 12 godz rozkładały leki i wypełniały jakieś papiery. Pod skalę Bartela podłączyły nawet mieszkańców, którzy się nie kwalifikowali (żeby tylko miec więcej kasy). Czasami zrobiły jakiś opatrunek, podały insulinę, zmierzyły ciśnienie. Nigdy nie widziałem aby wykąpały któregoś z domowników, obcięły paznokcie, ogoliły... wszystko to robią opiekunowie a pielęgniarki tylko notowały w swoich papierach, że to zrobiły i brały za to kasę i to nie małą (4 - 5 tyś). Ale było im jeszcze mało więc nakłamały w ofertach do nfz, że wykonują fikcyjne zabiegi (a nuz się uda) no i się nie udało. teraz chodzą po kontach i płaczą. żal, że nie mają pracy ale z drugiej strony aż krew człowieka zalewa, że zarabiały taką ogromną kasę a nie robiły prawie nic tylko wysługiwały się opiekunami. Niech wrócą ale za taką pensję jak opiekunowie 1000 - 1300 zł i zobaczymy wtedy czy zależy im tylko na dobru pacjentów czy na kasie!!!

0 / 0 odpowiedz

ja (gość) 2010-03-04 14:15

nie ma już domów OPIEKI społecznej... wystarczy rozszerzyć skrót DPS.

0 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia pracodawców

  • manicurzystka,zakładanie rzęs 1:1 Poznań
    Gabinet kosmetyczno-fryzjerski M-beauty zatrudni osobe zajmującą się robieniem żeli oraz umiejącą zakładać rzęsy metodą 1:1. Wymagane doświadczenie, kom...
  • Kucharz Luboń/Mosina
    Zatrudnię samodzielnego kucharza. Wymagania: doświadczenie, dyspozycyjność, kreatywność. Praca w Luboniu oraz Mosinie. Kontakt tel. 501603182
  • Przedstawiciel handlowy Poznań
    Szukasz pracy? Dołącz do nas! Szukamy osób do pozyskiwania klientów dla portalu geolokalizacyjnego. Oferujemy: - zarobki powyżej 200zł/dzień! - brak nar...